Strona Główna

Ulf Ragnarsson Hird

Międzynarodowa Drużyna Odtwórstwa Wczesnośredniowiecznego

Przez lata istnienia drużyny zdobyliśmy zarówno wiedzę jak i doświadczenie niezbędne w działaniach eksperymentalnych jak i popularyzatorskich. Organizujemy plenerowe inscenizacje i pokazy oraz indywidualne warsztaty i lekcje. A zapraszając Państwa do wspólnego dotykania historii mamy nadzieję, że Wy również poczujecie tchnienie ducha dawnych epok.

Previous Image
Next Image

„Był to rok 6514 od stworzenia świata, jak liczą Rzymianie czyli 26 rok panowania przesławnego naszego Kniazia Włodzimierza, 30 rok panowania cesarza wschodnich rzymian Bazylego Bułgarobójcą zwanego, 14 rok panowania księcia polskiego Bolesława Mieszkowica, kiedy jarl Ulf Ragnarsson z wyprawy do Miklagradu na miłe sercu ziemie ruskie wrócił. Choć z łupem znacznym, wrócił samotrzeć, bo z drużyny jego ci, co w bojach nie wyginęli, przyjęli służbę u pieczyngskich kaganów i całkiem na ich barbarzyńskie a sprośne obyczaje nie zważając, takoż jako tamci żyć poczęli. Jarl Ulf onych porzucił, a z dwójka wiernych nową drużynę zamyślił utworzyć. Pod swój sztandar za równo Ruskich Waregów, jak Lachów i inszych Słowian zwołał, na bogów jakich wyznają takoż nie bacząc, a tego tylko żądając, aby w szacunku i zgodzie między sobą żyli a jemu wiernie służyli. I takoż nimi rządzi jako kniaziowie ruscy, opiekę dając, na wyprawy wodząc i łupów nie szczędząc tak, że nawet niewolni u niego syci, odziani i w butach chodzą. Bo, jak powiadał Kniaź Światosław : „srebrem nie najdę drużyny, ale drużyną najdę i srebro i złoto.”
~ Powieść mijających lat ~


Był to rok 7514 kalendarza bizantyjskiego, czyli 2006 od narodzenia Chrystusa kiedy postanowiłem założyć Ulf Ragnarsson Hird – czyli po prostu „Drużynę Ulfa Ragnarssona”. Jak wiele innych grup zajmujemy się odtwarzaniem życia w dawnych czasach. Od większości z nich różni nas to, że staramy się odtwarzać je w jak najszerszym zakresie – od życia codziennego przez walkę, rzemiosło, sztukę, świętowanie, wierzenia i stosunki społeczne. Dlatego nasz Hird zrzesza zarówno wojowników, jak rzemieślników, niewiasty i służbę, a członkowie są zhierarchizowani w zależności od stażu i zasług.

Wiemy, że jak zawsze w działaniach popularyzatorskich i związanych z odtwórstwem żywej historii, trafiamy na delikatny grunt, po którym należy poruszać się ostrożnie. W naszych próbach zajrzenia za zasłonę czasu chcielibyśmy uniknąć zarówno pułapki idealizowania tych czasów, jak mitu mrocznej i okrutnej epoki. W równym stopniu staramy się wystrzegać zbyt dużej dozy wyobraźni w interpretacji wydarzeń, co i suchego kopiowania martwych przedmiotów. Wiodącą metodą naszych poszukiwań życia przodków są wysiłki, aby zrozumieć ich sposób myślenia. Zdajemy sobie sprawę również z tego, że możemy jedynie próbować zbliżyć się do tamtych ludzi, nimi samymi nigdy nie będziemy.

Słuchajmy jednak uważnie echa naszych przodków, szukajmy odcisków ich rąk w dawnych dziełach a nauczymy się niejednego, co nam się przyda i w XXI wieku.